Down the road 4 (odc. 3, s. 4)
Tajlandia - 1200 kilometrów do dorosłości. Czwarta edycja programu Down the Road to podróż, z której nikt nie wraca taki sam.
Sześcioro młodych dorosłych z Zespołem Downa rusza w podróż życia po Tajlandii – pokonują blisko 1200 kilometrów bez rodziców, bez znanej rutyny, bez nikogo, kto powie im, co robić. Razem z nimi – po raz pierwszy – nowa prowadząca - Monika Hoffman-Piszora – znana z internetu „Cudakowa” – mama szóstki dzieci, w tym dwojga z zespołem Downa. Monika przeżywa z nimi tę podróż i dzień po dniu staje się dla bohaterów „partner in crime”.
Podróż zaczyna się w Bangkoku — w mieście skrajności, gdzie slumsy sąsiadują z luksusowymi apartamentowcami, tuk-tuki mijają najdroższe samochody świata, a temat tożsamości płciowej — widoczny choćby w postaciach lady boyów — nie budzi tutaj żadnej sensacji. Stamtąd wyruszają w głąb kraju jak prawdziwi backpackerzy — przez uliczne targi, świątynie, dżunglę i lokalne miasteczka — aż dotrą na rajskie, kolorowe Koh Samui. Po drodze przydarzy im się wiele nieplanowanych sytuacji, z którymi po raz pierwszy w życiu będą się musieli zmierzyć sami i będą podejmować swoje pierwsze dorosłe decyzje. Te dwadzieścia dni w podróży staje się symboliczną drogą do dorosłości i niezależności, podczas której każdy mierzy się z tym, przed czym najbardziej ucieka: strachem przed samotnością, potrzebą miłości i pytaniem, kim właściwie chce być.
Sercem czwartej edycji programu Down the Road jest samo życie doświadczane w najróżniejszych jego odcieniach, ale także ekstremalne przygody, na które nikt z nich wcześniej by się nie odważył – tyrolka, gokarty i „wypływanie na głęboką wodę” - dosłownie i w przenośni. W tym zderzeniu codzienności z ekstremum wypływają na wierzch uczucia, o których wcześniej trudno było im mówić – sympatie, zazdrość, niespełnione miłości i te, które w końcu znajdują odwzajemnienie. Niektórzy z bohaterów uczą się wyrażać to, czego wcześniej nigdy nie powiedzieli głośno: że boją się przyszłości bez rodziców, że czują się samotni mimo uśmiechu, że chcą być kochani tacy, jacy są.
Czwarty sezon Down The Road nie jest wycieczką „all inclusive”, tylko podróżą dla ludzi z charakterem – i właśnie dlatego tak wiele mówi o tym, kim bohaterowie naprawdę są.