Robert Motyka wspomina ojca w poruszającym nagraniu. "Strasznie tęsknię"

Robert Motyka z ojcem w programie "Rzeczy, których nie nauczył mnie ojciec"
"Jacy rodzice, takie dzieci? 2", odc. 5. Weronika Ciechowska o relacji z Małgorzatą Potocką, żałobie po śmierci taty i ukochanym mężu
Źródło zdj. gł.: X-NEWS
Robert Motyka wspomina swojego tatę w poruszającym nagraniu. Tadeusz Motyka zmarł 31 października 2024 roku. 5 sierpnia tego roku mężczyzna skończyłby 77 lat. Ojciec i syn wystąpili razem w rozrywkowym show TTV. Widzowie obserwowali wtedy ich relację. Śmierć taty wstrząsnęła prezenterem "Idź na całość". Zobaczcie, w jaki sposób mówił o czasie spędzonym z ojcem.
Kluczowe fakty:
  • Kiedy zmarł ojciec Roberta Motyki
  • Jaką relację z ojcem miał Robert Motyka
  • W jakim programie wystąpił Robert Motyka z ojcem

Robert Motyka pokazał archiwalne nagrania z tatą

Ojciec Roberta Motyki zmarł po kilku latach zmagania się z chorobą. Prezenter i artysta kabaretowy wyznał, że jego tata był podporą całej rodziny. To po nim współzałożyciel kabaretu Paranienormalni miał poczucie humoru.

"Rocznik 1949 - mocno stąpający po ziemi. Nauczył mnie, że najważniejsza jest rodzina i że nigdy nie wolno odpuszczać. Pozostanie na zawsze w naszych sercach" - tak Robert Motyka napisał po śmierci taty na Instagramie.

Wiosną 2022 roku ojciec i syn uczestniczyli w programie "Rzeczy, których nie nauczył mnie ojciec" w TTV.

5 sierpnia 2026 roku Robert Motyka udostępnił na Instagramie nagrania z tatą i wyznał, jak bardzo mu go brakuje.

Tatoo! Dziś twoje urodziny. 77. Strasznie tęsknię.

Robert Motyka o relacji z ojcem

Robert Motyka wielokrotnie udostępniał w mediach społecznościowych nagrania, na których dyskutował z ojcem. Cenił jego inteligencję, doświadczenie życiowe i poczucie humoru.

"Tata zawsze miał rację. Dyskutowaliśmy godzinami i zawsze miał słuszny argument na koniec. Dziś żałuję, że goniłem do pracy, zamiast posiedzieć i pobyć z nim więcej. Czas. Tak szybko ucieka i nie można go cofnąć. Ale gdyby można było, to posiedziałbym z nim. Siuśkę wypił, pokłócił trochę o drobiazgi, a potem obejrzał Strażnika Teksasu" - napisał Robert Motyka.

Po śmierci taty Robert Motyka podkreślał, jak bardzo brakuje mu rozmów z rodzicem.

"Tata mówił - synek, jakby coś się stało, żyj normalnie. Praca, uśmiech, rodzina, dom. Żyj normalnie, bo co zrobisz, jak nic nie zrobisz? Staram się, jak umiem. Proszę nie wysyłać mi porad ani reprymendy" - dodał.

Autorka/Autor: KS