Artykuł powstał na podstawie materiału wideo. Znajdziesz go na górze strony
- kim jest Robert Karaś?
- o co chodzi w aferze dopingowej Karasia?
- kiedy i gdzie oglądać "99 - Gra o wszystko"?
Robert Karaś o aferze dopingowej
Robert Karaś dał się poznać jako zawodnik podejmujący wyzwania wykraczające poza ludzką wytrzymałość. Jest mistrzem oraz rekordzistą świata w ultra triathlonie na dystansach podwójnego i potrójnego Ironmana. W ostatnich latach jednak jego nazwisko znalazło się w centrum uwagi nie z powodu sukcesów sportowych. W maju 2023 roku ustanowił rekord świata na dystansie dziesięciokrotnego Ironmana, lecz już w lipcu organizatorzy brazylijskich zawodów ogłosili, że w jego organizmie wykryto substancje niedozwolone. Do podobnej sytuacji doszło ponownie w 2024 roku.
SPRAWDŹ: Robert Karaś zlecił ekspertyzę w związku z aferą dopingową. Opublikował wyniki
O to, jaki afera miała wpływ na jego życie, zapytaliśmy na planie programu "99 - Gra o wszystko", w którym Robert Karaś wziął udział. Czy zależy mu na ociepleniu wizerunku?
To jest normalne, że dostałem dużo hejtu. To zależy tylko od narracji mediów i tego, jak cię odbiorą. Ja się nie zmieniłem. [...] Jak wszedłem do tego show biznesu, zacząłem być medialną osobą, to było chyba w 2018 roku, więc koło 30. roku życia. [...] Wtedy dla ludzi było: o fajny, prosty chłopak, szczery, nie kalkuluje, robi, mówi swoje. A teraz to przeszkadza. I to tylko zależy od tego, jaka jest narracja. Ludzie czytają nagłówki, nie za bardzo też wiedzą, o co chodzi w tej całej aferze. A ja też nie potrafię powiedzieć: tak, macie rację [...], bo wiem, jaka jest prawda. I dlatego to jeszcze długo pewnie potrwa i długo będą te kontrowersje, póki to się sądownie nie wyjaśni. I mam nadzieję, że potem ta karta się odwróci- przyznał.
Zdaniem Roberta Karasia media zniekształciły obraz całej sytuacji, przedstawiając nieprawdę.
Prawdę powiedziałem, bo to ja wyszedłem do ludzi i powiedziałem, jak było. A później zaczęło być mieszane. [...] Walczyłem we freak fightach. Po trzech miesiącach miałem wyścig w triathlonie. [...] Środek, który u mnie wykryto, ja wiem, że miałem go podany do walki. W walkach nie ma testu, więc nie czułem, żebym kogoś oszukiwał, tym bardziej, że wiem, jak tam jest. Zostawmy to z boku. Jest taki koleś, dyrektor Polskiej Agencji Antydopingowej, według jego narracji ten środek powinien w 30 dni się zutylizować z organizmu. I na pewno go brałem 30 dni przed startem. Czyli wychodzi na to, że oszukiwałem swoich kibiców i brałem to w triathlonie. I to mnie boli. Dlatego ja tutaj nie poprzestanę na tym.
- Więc prawda jest taka, że popełniłem, nawet nie wiem, czy błąd, bo poszedłem w inny sport. Nie oszukiwałem żadnego triathlonisty w miejscu, gdzie są testy. Zawsze grałem uczciwie, tym bardziej, że biłem rekordy świata przed tą całą aferą - dodał.
To jest zupełny przypadek, w sumie nieumyślny błąd osoby, która mnie suplementowała, bo nie wiedziała, jak to jest w świecie ultra. Ten metabolit zostaje długo w organizmie, z tłuszczu jest wykrywany po kilku miesiącach nawet. Popełnił błąd i tyle. Ja też może popełniłem błąd, że tego nie sprawdziłem. I to jest jedyna rzecz, którą zjeb**, nie cofnę tego.
Robert Karaś został zawieszony i nie może startować w oficjalnych zawodach, sytuacja ta wpłynęła jednak na całe życia sportowca.
Dużo mi to też otworzyło. Zweryfikowało środowisko, trzy bliskie osoby, ich już nie ma w moim życiu. Więc może to był ten moment. Poznałem fajnych ludzi na Bliskim Wschodzie, gdzie mogę rywalizować i robić challenge prywatne. Nie miałbym takiej możliwości. Nie ma chyba czego żałować w życiu. Wiadomo, że lepiej byłoby, gdyby to się nie wydarzyło, ale na tym polega życie, że zawsze są mniejsze potknięcia. Bardziej chodzi o to, żeby wyciągnąć lekcję. Wiem, że już takiego czegoś po prostu nie będzie w moim życiu i też cieszę się, że na mnie trafiło, bo ja wiem, że sobie z tym poradzę.
- Mogę sobie robić prywatne challenge. Nie mogę być wspierany przez rządowe organizacje. To jest jeden zakaz. Nie mogę wystartować w oficjalnych zawodach, ale mi na tym nie zależy, bo ja nie zarabiałem na zawodach. Ja po prostu biłem rekord. [...] I tak samo mogę zrobić dziesięciokrotnego aeromana tutaj, jak w oficjalnych zawodach. Mnie to nie przeszkadza w rozwijaniu się - przyznał.
Wiadomo, że te nagłówki, ta narracja, jeżeli chodzi o Polską Agencję Antybiopilgową, psuje mi trochę i blokuje sponsorów, bo oni tego oficjalnie nie powiedzą. Ważne jest to, jaki masz PR. Więc firmy wielkie nie mogą się ze mną już związać i niektóre musiały wstrzymać współprace. I to mnie najbardziej boli.
Jak długo planuje jeszcze startować? Okazuje się, że Robert Karaś ma konkretne plany.
- Na pewno do wygaszenia kary, żeby potem oficjalnie wziąć udział w wyścigach. Myślę, że z 10 lat na pewno. Na pewno 10 lat - powiedział.
Całą rozmowę z Robertem Karasiem obejrzycie w wideo na górze!
"99 - Gra o wszystko". Kiedy i gdzie oglądać?
Od kilku miesięcy wiadomo, że na antenie stacji TTV zadebiutuje 6. sezon programu "99 - Gra o wszystko". W trakcie pracy na planie w krakowskim studiu uczestnicy za pośrednictwem mediów społecznościowych uchylili rąbka tajemnicy i wzbudzili ciekawość. Czas ujawnić całą prawdę!
Już wiosną 36 uczestników stanie do walki o główną nagrodę. Jak poradzą sobie ze sportowymi wyzwaniami? Czy dopisze im szczęście, czy tym razem los się od nich odwróci? I co zrobią, gdy od zwycięstwa dzielić będzie ich... matematyczne zadanie? To i znacznie więcej czeka na widzów w nowym sezonie "99 - Gra o wszystko".
Znamy datę premiery pierwszego odcinka! 6. sezon "99 - Gra o wszystko" zadebiutuje na antenie stacji TTV już w sobotę 7 marca. Nowe odcinki będziecie mogli oglądać w każdą sobotę o 22:00.
Autorka/Autor: Dominika Kowalewska