- Z kim zaręczył się Tomasz Iwan?
- Jak Tomasz Iwan i Karolina Woźniak wspominają udział w "Afryka Express"?
- Kiedy i gdzie premiera nowego sezonu "99 - Gra o wszystko"?
Tomasz Iwan o wypadku w "Afryka Express" i relacji z ukochaną
Sportowiec i jego ukochana wzięli udział w programie TTV "99 - Gra o wszystko". W show zmierzyli się z innymi popularnymi osobami w różnych wyzwaniach, zmaganiach sportowych i łamigłówkach!
Więcej szczegółów tutaj: Znamy datę premiery nowego sezonu "99 - Gra o wszystko". Sprawdź, kiedy i gdzie oglądać!
Na planie "99 - Gra o wszystko" Tomasz Iwan zdradził, jak czuje się po wypadku, który zdarzył się w Afryce.
- Patrząc na to, co się wydarzyło, no to mogę powiedzieć, że czuję się dobrze w miarę, no bo oczywiście to, co tam się wydarzyło i co mogliśmy zobaczyć, co ja później zobaczyłem, no wyglądało strasznie i to tak mogę powiedzieć, że to chyba najmniejszy wymiar kary, bo skończyło się kilkoma szwami na nodze [...] bóle mam do tej pory, jeśli chodzi o kolano, natomiast jeszcze raz chcę podkreślić, że patrząc na to zdarzenie, to akurat to było trochę szczęście w nieszczęściu. To jest taki najmniejszy wymiar kary - wyznał w rozmowie dla nas.
Piłkarz został zapytany o to, czy bał się typowo fizycznych konkurencji w programie "99 - Gra o wszystko".
- Przyjąłem wyzwanie, nie chcę się tutaj użalać, bo mnie jakiś skuterek potrącił, tylko brniemy do przodu, brnę do przodu i jeżeli będzie, mieliśmy już konkurencje fizyczne, kiedy trzeba skakać na jednej nodze, jak tylko mogę, to kolano swoje oszczędzam, staram się gdzieś usiąść i póki co jest okej.
W dalszej części tekstu para opowiada, jak wypadek wpłynął na ich związek.
Wypadek Tomasza Iwana wpłynął szczególnie na jego partnerkę.
Myślę, że cały udział w "Afryka Express" nas bardzo umocnił. Potrafiliśmy się wspierać, potrafiliśmy ze sobą współpracować, a obawialiśmy się tego bardzo, bo we dwoje jesteśmy dość wybuchowymi osobami i baliśmy się, że będziemy się tam na wizji bardzo kłócić. Oczywiście kłótnie też się zdarzały, natomiast myślę, że nas to bardzo umocniło i jeszcze ten wypadek, to było też tak, ja sobie zdałam sprawę, że kurczę, nikt nie jest, że tak powiem, nieśmiertelny i wszystko się może zdarzyć i sobie wyobraziłam, jak to mogłoby być, gdyby Tomka na przykład zabrakło. Miałam coś takiego, że kocham go jednak- wyznała Karolina Woźniak.
Po czym dodała:
- To jest też taki moment, że ty nie myślisz, jak wyglądasz, jak się zachowujesz. Ja chyba dostałam ataku paniki, bo ja też wszystko pamiętam trochę przez mgłę, dopiero analizowałam tę sytuację, jak zobaczyłam to na wideo, ale to chyba jest naturalne, kiedy najbliższa tobie osoba jest w takich okolicznościach, to ciężko stać z poker face i po prostu patrzeć i jakoś podchodzić do tego spokojnie.
Para zdaje sobie sprawę, że to, co ich spotkało, wywarło również na widzach bardzo duże wrażenie.
- Na pewno jest to jedna z najbardziej spektakularnych akcji w historii programów tego typu. I to nie tylko polskiej edycji, ale w ogóle EVER. Tak, bo to się rozeszło po świecie, bo widzimy gdzieś tam w mediach społecznościowych reakcje ludzi z różnych stron świata. Tak, ja właśnie patrzę, po portugalsku zaczynają komentować, po hiszpańsku, po angielsku wiadomo, więc to poszedł viral międzynarodowy - opowiedzieli zgodnie Tomasz i Karolina.
Karolina Woźniak i Tomasz Iwan o udziale w telewizyjnym show i spojrzeniu na swój związek z dystansu
Karolina Woźniak i Tomasz Iwan wyznali w rozmowie z Dominiką Kowalewską, czy patrzenie na siebie z zewnątrz, przez pryzmat telewizjnego show sprawiło, że czegoś nowego dowiedzieli się o swoim związku.
- Myślę, że w programie generalnie się cały czas czegoś dowiadywaliśmy, bo nigdy nie byliśmy jako para postawieni w takich okolicznościach, kiedy musimy rywalizować, kiedy czasami jedno z nas ma inny pomysł na to, jak, nie wiem, zatrzymać stopa, ale łapaliśmy jakieś tam porozumienie i to też był bardzo fajny test dla związku, dla relacji. Obawialiśmy się tego, że czy wrócimy jeszcze jako para, natomiast wróciliśmy jako para i chyba jeszcze jako para bardziej scalona - przyznał Tomasz Iwan.
- Ja miałam tak, że niekomfortowo mi się patrzyło na moje niektóre zachowania, reakcje. Musiałam się oswoić z tym, jak się zachowuję tak naprawdę, a jak mi się wydaje, że się zachowuję. I na przykład jakieś tam, jak to ktoś mówi, przewracanie oczami, mówię: "Boże, co ja, czy ja się tak naprawdę zachowuję"? Więc miałam takie zderzenie, że to było niefajne i trochę postanowiłam, że popracuję nad sobą - dodała Karolina Woźniak.
Autorka/Autor: Kalina Szymankiewicz
Reporter: Dominika Kowalewska